
Czy to, że kobiety potrafią się obecnie obejść bez mężczyzn (zarówno w wypadku wbicia gwoździa, jak i przy rodzeniu dziecka) plus fakt, że mężczyźni popełniają pięciokrotnie więcej samobójstw, jest dowodem istniejącego kryzysu męskości?
Nie czując się na siłach, by streścić całą dyskusję przytaczam poniżej parę ciekawych wątków:
1. "Dzikie serce" J. Eldredge'a - książka z receptą: opisuje przyczyny kryzysu męskości (życie wbrew własnej naturze), szuka rozwiązania. Lektura obowiązkowa.
2. A może to co się dzieje, to nie kryzys samej męskości, ale w ogóle przedefiniowanie tradycyjnych ról kobiety i mężczyzny, to nowe czasy, w których każdy musi znaleźć swoje miejsce.
3. Jezus jako wzór bycia mężczyzną. Z reguły nie myślimy o Nim w tych kategoriach. Czas na nowo odczytać Jego dzieje i uczyć się od Niego powołania mężczyzny?
do tematu:
OdpowiedzUsuńhttp://www.dailymotion.pl/video/xbxykb_poranna-pielygnacja_fun
:P
ach ten głos!:P
OdpowiedzUsuń